świadectwo
„Złota Praga” - relacja z wyjazdu
Na dwudniowa pielgrzymko - wycieczkę do Pragi, stolicy Republiki Czeskiej, wyruszyliśmy bardzo wczesnym rankiem w sobotę 17 września. Nazywamy ją pielgrzymko-wycieczką ze względu na wyjazd do kraju wysoce zlaicyzowanego.
Podróż rozpoczynamy modlitwą, którą prowadzi organizator wyjazdu proboszcz parafii M.B.W.W. w Kluczborku ks. Piotr Bekierz. Opiekę duchową wzmacnia ks. Antoni Dudar, jak również dwie siostry Józefitki – s. Barbara i s. Anuncjata.
Przed granicą polsko-czeską w Kudowie zabraliśmy przewodnika p. Dariusza, skarbnicę wiedzy o Czechach, o Pradze w szczególności. Już na wstępie poznajemy legendę o Lechu, Czechu i Rusie, a następnie historię Czech w pigułce. Przy okazji poznajemy w skrócie język czeski, podstawowe zwroty w języku czeskim i tak dla przykładu, na wesoło wiemy, że laska to miłość, a dziewczyna – holka.
Do Pragi przyjeżdżamy około godz. dziewiątej i rozpoczynamy zwiedzanie miasta. Jego dzielnice to w zasadzie dawne połączone miasta. Stąd nazwy: Wyszehrad, Hradczany, Strachow, Mała Strana, Smichov, Karlin, Barandov ( czeskie Hollywood) - oczywiście też Stare i Nowe Miasto. Zwiedzamy ogrody królewskie, zachwycające nieznaną nam roślinnością. Zmierzamy - cały czas zwiedzając miasto – do Zamku Prezydenckiego, gdzie w samo południe oglądamy niezwykle malownicze widowisko: zmianę wart. Obok Zamku znajduje się Pałac Arcybiskupów. Następnie Katedra św. Wita. Katedra jest okazałą budowlą, góruje nad miastem i jest zewsząd widoczna.
Jej północna wieża wznosi się na wysokość 82 m, długość katedry 124 m. W niej znajduje się grób św. Wacława, płyta nagrobna z pierwszego grobu św. Wojciecha, a także jego relikwie. Tu również przechowywane są insygnia władzy królewskiej, a dostęp do kluczy ma tylko siedem osób. Katedra nie stanowi własności kościoła, lecz całego narodu. Przechodzimy Złotą Uliczką, oglądając Lorettę Praską. Na Strachovie, w dawnym klasztorze S. Norbentanek mieści się Muzeum Miniatur. Tu oglądamy przy pomocy lup miniatury: Wieży Eiffla w złocie umieszczona w pestce wiśni, głowę Chrystusa na plasterku ziarnka maku, a nawet karawanę wielbłądów w uchu igielnym. Zwiedzamy też ogród Wallendsteina. Pałac obecnie wykorzystywany jest na siedzibę Senatu. Przed pałacem oglądamy rzeźby z mitologii greckiej, w basenie znajdującym się obok podziwiamy karpie i czerwone karasie. Niedaleko Gmach Dworca Głównego – stamtąd wyjeżdżamy do Żičan – miasteczka, w którym czeka na nas zakwaterowanie i obiado-kolacja, którą wszyscy pałaszują z apetytem. Bierzemy jeszcze udział w apelu jasnogórskim na dziedzińcu hotelu. Po modlitwie czeka na nas niespodzianka przygotowana przez ks. proboszcza Piotra – wieczorek taneczny z czeską orkiestrą, która gra rytmy „rock and rolla”. Niezmordowani pielgrzymi bawią się do północy, po czym po krótkiej drzemce, biegną na obfite śniadanie przed trudami dalszego zwiedzania. I już jesteśmy na Małej Stranie, gdzie dominuje kościół św. Mikołaja – dziś muzeum i sala koncertów. Na Most Karola wchodzimy z Kampy, jednej z praskich wysp. Most słynie z przepięknych rzeźb świętych, w tym rzeźby św. Jana Nepomucena. Są to kopie rzeźb, których oryginały umieszczone są w Muzeum. Jeszcze dalej Kościół Matki Boskiej „Pod Łańcuchem”- jest to kościół Zakonu Maltańskiego. Przechodzimy dalej do kościoła Matki Boskiej Śnieżnej, gdzie podziwiamy 3-piętrowy ołtarz. O godz. 12.00 bierzemy udział we mszy św. w katolickim kościele św. Idziego, gdzie msze św. odbywają się wyłącznie w języku polskim. Mszę św. koncelebrują ks. proboszcz i ks. Dudar. Po mszy św. zwiedzamy dalszą część Pragi - Plac Wacława czyli Vaclavskie Namesti. Jest tu pomnik św. Wacława oraz Muzeum Narodowe.
Plac o długości 624 m. To tutaj miały miejsce wszystkie ważniejsze wydarzenia, m. in. „aksamitna rewolucja”. Spacerujemy uliczką „Na Przykopie”, aż do Placu Republiki, gdzie mieści się Dom Miejski, a na nim mozaika uwieczniająca hołd składany Pradze.
Zwiedziliśmy dużo, dużo więcej – nie sposób wszystkiego opisać krótkim tekście. To trzeba po prostu zobaczyć! Wszyscy uczestnicy pielgrzymki byli zachwyceni pięknem miasta, nie bez powodu nazywanego „Złotą Pragą”.
A teraz jeszcze refleksja:
W tym zlaicyzowanym mieście na każdym kroku osoby w stroju duchownym spotykają się z niebywałym szacunkiem i poważaniem. Doświadczyły tego nasze Siostry. Po raz pierwszy - kiedy obywatel czeski wszedł do autokaru bardzo zainteresowany strojami zakonnymi. I po raz drugi - gdy siostry usiadły na odpoczynek na ławce na Placu Wacława Czech przyłożył palec do ust, po czym dotknął krzyżyka siostry Barbary z wielkim szacunkiem i nieśmiałością. W kościele św. Idziego przed mszą św. usłyszałam słowa pań z Pragi: „to chyba są Polacy”. Po mszy św. długo obserwowały całą naszą grupę. Wydaje się, że ludzie tego kraju bardzo czekają na swoich duchownych przewodników – misjonarzy.
Pełni wrażeń wracaliśmy do Kluczborka. Za świetnie przygotowaną organizacyjnie pielgrzymko - wycieczkę raz jeszcze dziękujemy, oklaskujemy ks. proboszcza Piotra i czekamy z utęsknieniem na dalsze propozycje pielgrzymek.
Uczestnicy pielgrzymko - wycieczki
POWRÓT do spisu artykułów "Siewcy"
|
|
|
|