świadectwo
Relacja z pielgrzymki do Wilna 4 – 7 sierpnia 2005 roku
-
Dzień pierwszy ( 4 sierpnia, czwartek)
Bardzo wcześnie, bo o godzinie 2.20 wyjechaliśmy z Kluczborka na pielgrzymkowy szlak. Nasze podróżowanie rozpoczęliśmy krótką modlitwą. Wyruszyliśmy do Sanktuarium Maryjnego w Gietrzwałdzie, zwanego polskim Lourdes. Po 8 godzinach jazdy autobusem, Bazylika wyłania się spomiędzy morenowych wzgórz w panoramie pól, lasów i jezior Warmii i Mazur. Historia tego kościoła sięga XIV wieku. Prawdziwym klejnotem jest wizerunek Matki Bożej Gietrzwałdzkiej z 1568 roku. Obraz został ukoronowany papieskimi koronami przez kardynała Stefana Wyszyńskiego w 1967 roku w 90 rocznicę objawień. Tu podobnie jak w Lourdes Matka Boska objawiała się ubogim, prostym, wiejskim dzieciom: 13 –letniej Justynie Szafryńskiej i 12 – letniej Barbarze Samulowskiej. Zapoznajemy się z historią objawień, uzdrowień i cudów, zwiedzamy Sanktuarium, odmawiamy różaniec, zanosimy prośby i podziękowania, bierzemy udział w Eucharystii o godzinie dwunastej. Po odpoczynku w tym pięknym miejscu, zaczerpnięciu wody ze źródełka udajemy się do oddalonej o kilkadziesiąt kilometrów Świętej Lipki.
Sanktuarium to jest jednym z najstarszych miejsc kultu Maryjnego w Polsce. Kościół to prawdziwa perełka barokowej architektury. Naprzeciwko ambony, gdzie dawniej rosła legendarna lipa, znajduje się rzeźba, srebrna figura Matki Bożej z Dzieciątkiem z 1652 roku. W ołtarzu głównym umieszczony jest cudowny obraz Matki Bożej Świętolipskiej, przeniesiony z kaplicy w 1690 roku. Obraz został ukoronowany w 1968 roku przez kardynała Stefana Wyszyńskiego w podzięce za liczne uzdrowienia i cuda. Na szczególną uwagę zasługują organy zbudowane w Królewcu w latach 1719 –1721. Wyposażone są w 5 tysięcy piszczałek, ozdobione figurami przedstawiającymi Zwiastowanie Maryi. O godzinie 17.30 rozpoczął się koncert organowy - zaczęły poruszać się wszystkie figury: aniołki grają na trąbkach, dźwięczą dzwonki, poruszają się wiatraczki, Archanioł Gabriel obwieszcza Maryi Narodzenie, a Maryja na znak zgody kiwa głową. Wysłuchaliśmy Ave Maria oraz poloneza Ogińskiego. Na zakończenie w podzięce za tak wzruszające przeżycia zaśpiewaliśmy kilka maryjnych pieśni w duecie z pielgrzymami z Bawarii (wspaniale zabrzmiała Madonna).
Pełni wrażeń pojechaliśmy do Olecka, gdzie zaplanowana była obiado-kolacja i nocleg. Zostaliśmy zakwaterowani w ośrodku Mazurski Dworek nad jeziorem Olecko Wielkie. Po kolacji grupkami udaliśmy się na długi spacer po trudach wielogodzinnego pielgrzymowania.
-
Dzień drugi ( 5 sierpnia, piątek)
Po śniadaniu wyjechaliśmy w kierunku przejścia granicznego w Budziskach. Tu odprawa odbyła się bardzo sprawnie, wymieniliśmy złotówki na lity i wyruszyliśmy do Kowna, gdzie już na nas czekała pani Alina. Jak się później okazało wspaniały przewodnik po Kownie, Trokach i Wilnie, osoba mówiąca po Polsku ze śpiewnym wileńskim akcentem.
W Kownie zwiedziliśmy Kościół św. Jerzego, Kościół Świętej Trójcy oraz kościół należący do zakonu Bernardynów, który oddano Franciszkanom przed kilkoma dniami. Kościół ten jest w strasznym stanie, zdewastowany. Kompletna ruina. Mamy dowód rzeczowy, co ze wspaniałego zabytku zrobiła bezmyślność i głupota ówczesnych władz, które ten zabytek zamieniły na magazyn.
Następnie udaliśmy się na Starówkę, którą cechuje niska zabudowa (ze względów strategicznych). Przemierzając plac ratuszowy po „kocich łbach”, obejrzeliśmy budynek, w którym mieściła się poczta konna (obecnie Muzeum Łączności), podziwialiśmy gotycki nie sakralny Dom Perkunasa (Pioruna). Po drodze widzieliśmy liczne limuzyny i kabriolety oraz orszaki ślubne. Zwiedziliśmy wczesnogotycki Kościół Witolda, zbudowany przez Wielkiego Księcia Litewskiego. Później zeszliśmy nad Niemen, rzekę opisywaną przez poetów i pisarzy. Zwiedziliśmy także Katedrę Św. Piotra i Pawła, gdzie w głównym ołtarzu znajduje się Pieta. W pięknej bocznej kaplicy pogrążyliśmy się w cichej, indywidualnej modlitwie.
Po tak zwanym Nowym Kownie spacerowaliśmy Aleją Wolności, przy której mieszczą się sklepiki i kawiarenki, gdzie można spotkać licznych turystów. Tu zawitała już Europa, jest czysto, dba się o turystów. Obejrzeliśmy Cerkiew Garnizonową, która została przekształcona na kościół katolicki pod wezwaniem Św. Michała Archanioła. Był również i czas wolny na zrobienie zakupów bądź spróbowanie specyfików litewskiej kuchni (kwas chlebowy, cepeliny, bliny, kałduny, chłodnik). Z Kowna wyjechaliśmy malowniczą Doliną Mickiewicza, w której zachował się głaz z odciskiem dłoni poety i gdzie rosną wspaniałe dęby opisywane przez niego.
Kolejny etap naszej pielgrzymki to Troki położone nad jeziorami Tatarskim, Bernardyńskim i Głowy, a w szczególności Zamek na wyspie - siedziba Kiejstutów, a następnie księcia Witolda. Zwiedziliśmy warowny zamek, przypominający swym wyglądem zamek krzyżacki w Malborku. Widzieliśmy domki Karaimów potomków Turków i Tatarów sprowadzonych do Trok z Krymu przez wielkiego księcia Witolda (społeczność ta licząca 64 członków jest najmniejszą mniejszością na świecie, grozi jej wymarcie śmiercią naturalną, bowiem religia i tradycja nie pozwala zawierać związków z innymi nacjami). Wszędzie pełno straganów z pamiątkami, przeważają jednak wyroby z bursztynu. Po południu wyruszyliśmy do Wilna, gdzie na dwa noclegi zostaliśmy zakwaterowani w hotelu Panorama, w centrum miasta. Wieczorem uczestniczyliśmy we mszy św. odprawianej w sali konferencyjnej na terenie hotelu, następnie udaliśmy się na kolację i podziwialiśmy miasto nocą. Do Ostrej Bramy na piechotę można było dojść spacerowym krokiem w ciągu 10 minut.
-
Dzień trzeci (6 sierpnia, sobota)
Po porannej mszy św. i śniadaniu rozpoczęliśmy zwiedzanie Wilna. Pogoda fatalna, zaczął padać deszcz, jednak było ciepło. Pełni zapału weszliśmy na Górę Trzech Krzyży skąd można podziwiać panoramę Wilna. Zwiedziliśmy Kościół św. Piotra i Pawła z napisem na frontonie: Regina Pacis Funda Nos En Pace ( Królowo Pokoju, obdarz nas pokojem). Jego wnętrze zachwyca ogromna ilością 2640 sztuk rzeźb ze stiuku. Odnosi się wrażenie, że zrobione jest z koronki. Podziwialiśmy figurę Jezusa w stylu hiszpańskim. W bocznym ołtarzu Matki Bożej Łaskawej znajdują się oryginalne bębny z czasów bitwy pod Chocimiem i wspaniałe obrazy liczące kilkaset lat. Następnie udaliśmy się na Cmentarz na Rossie, gdzie spoczywają polscy legioniści i gdzie przy grobie matki spoczywa serce Józefa Piłsudskiego. Na cmentarzu spoczęło wielu innych zasłużonych Polaków, m. in. Joachim Lelewel, profesorowie Uniwersytetu, arystokraci i artyści. Pani przewodnik opowiadała historię tej nekropolii wskazując nagrobki warte obejrzenia.
Następnie udaliśmy się pod Ostrą Bramę (dawną bramę miejską przy kościele św. Teresy), która mieści w sobie najważniejsze sanktuarium Litwy z cudownym obrazem Matki Bożej Ostrobramskiej. Obraz został ukoronowany papieskimi koronami w roku 1927 na mocy decyzji Piusa II. Na chwilę weszliśmy pokłonić się Najświętszej Pani.
Dalej zwiedzaliśmy Wilno już w strugach ulewnego deszczu. W Cerkwi Świętego Ducha, gdzie oglądaliśmy mumie trzech kanonizowanych mnichów, zapaliliśmy świeczki. Zwiedziliśmymy jedną z najważniejszych budowli - wileńską katedrę św. Stanisława, zbudowaną na przełomie XVIII i XIX wieku, najokazalszą kaplicę św. Kazimierza, w której znajdują się jego relikwie, wspaniałe srebrne figury, ambonę w kształcie tulipana, oraz obraz z trzema rękami. Odwiedziliśmy kościół Św. Ducha, w którym znajduje się pierwsza oryginalna wersja obrazu Jezu Ufam Tobie namalowana w 1934 roku pod dyktando św. siostry Faustyny. W tym kościele odprawiane są msze tylko w języku polskim. Odwiedziliśmy dziedziniec Uniwersytetu im. Stefana Batorego, zatrzymaliśmy się przed Pałacem Prezydenckim. W porze obiadowej zatrzymaliśmy się w karczmie, gdzie mogliśmy trochę się wysuszyć i zjeść wspaniałe litewskie potrawy. Wieczorem zakupy i nocne zwiedzanie miasta, a także okazja, by podziwiać piękne rasowe psy, które przyjechały na wystawę.
-
Dzień czwarty ( 7 sierpnia)
Po śniadaniu zwiedziliśmy Zaułek Gotycki, w którym szczególnie wyróżnia się Kościół św. Piotra i Pawła, malutki Kościółek św. Anny zbudowany w stylu późnego gotyku. Przed kościołem Bernardynów stoi wykonany w 1984 roku pomnik Adama Mickiewicza w stroju pielgrzyma. Odwiedziliśmy Muzeum Mickiewicza, po którym oprowadzał nas jego dyrektor Litwin, świetnie, dowcipnie i ze swadą mówiący po polsku. Zrobiło się dość późno i szybkim krokiem udaliśmy się do Matki Bożej na mszę św., którą celebrowali nasi duszpasterze ks. Daniel Leśniak i ks. Antoni Dudar.
Reasumując: pielgrzymka dzięki wspaniałym ludziom i duchowemu przewodnictwu obu naszych kapłanów owocowała skupieniem, modlitwą, pobożnością. Nie brakowało momentów trudnych, ale dzięki dużej dozie humoru, wyrozumiałości i tolerancji wszystkich jej uczestników, udawało się osiągnąć zaplanowane cele, zwiedzić ciekawe zabytki, wzbogacić się duchowo. Nasza przewodniczka była ogromną skarbnicą wiadomości o tym pięknym zakątku ziemi - z zaangażowaniem przekazywała nam swoją wiedzę i miłość do Litwy, nie ukrywając też ciężkich przeżyć ludzi, z okresu, gdy byli jedną z wielu republik w Federacji Rosyjskiej. Nie bez znaczenia pozostawał profesjonalizm kierowców, ich doskonała znajomość trasy i miasta. Dbałość wszystkich opiekunów o dobre samopoczucie pielgrzymów i profesjonalne potraktowanie swoich obowiązków, pozwoliły nam skupić się na doznaniach, modlitwach, autentycznym spotkaniu z Bożą Matką w odwiedzanych sanktuariach.
Bóg zapłać za wspólne pielgrzymowanie. Do zobaczenia na następnym pielgrzymkowym szlaku.
Maria Stańska
POWRÓT do spisu artykułów "Siewcy"
|
|
|
|