|
Refleksje wielkanocne naszych Księży
KS. PROBOSZCZ PIOTR
W sercu i przed oczyma staje mi obraz przepełnionej świątyni z mojej rodzinnej miejscowości i to już od Wielkiego Czwartku. Widok leżących krzyżem w Wielki Piątek kapłanów i wędrowanie do kościoła z koszyczkiem pełnym pachnących smakołyków. Zmartwychwstanie to też wiosna. Ta zewnętrzna z niebieskim niebem, radosnym słońcem i utęsknionym ciepłem. Ale też wiosna, czyli nowe życie, nowe szanse, jakie niesie do serc i życia Zmartwychwstały Pan Jezus.
KS. DANIEL
Czas Świąt Wielkiej Nocy jest dla mnie wielkim przeżyciem, bo są one Najważniejszymi Świętami Chrześcijan. To tu Bóg uczy nas i pokazuje w praktyce, jak mocno każdego z nas kocha. Może ktoś się zdziwi, ale tak naprawdę Święta Wielkanocne zaczynają się już od Wielkiego Czwartku Mszy Wieczerzy Pańskiej, kiedy to rozpoczyna się Triduum. Staram się je przeżyć w modlitwie, w głębokim sprawowaniu misteriów Triduum Paschalnego. To dla mnie czas, kiedy razem z Panem Jezusem mogę stanąć w Wieczerniku, na Golgocie i przy pustym grobie w poranek Zmartwychwstania i usłyszeć wielkanocne: Pokój wam. Jako ministrant, lektor przeżywałem te święta, przygotowując uroczystości Triduum i służąc w nich. Teraz jako kapłan mogę w nich uczestniczyć, sprawując je - to niesamowite. Myślę, że dla księdza nie ma lepszej formy świętowania, niż sprawowanie sakramentów i liturgii. Na koniec życzę nam wszystkim, abyśmy byli ludźmi Wielkanocnego Poranka.
KS. JACEK
Święta Zmartwychwstania... One zawsze mnie dopingują (choć z realizacją jest już dużo gorzej), by stawać się człowiekiem paschalnym. Czyli takim, który ma w sobie coś takiego, co przeprowadza ze strefy ciemności, zagubienia, śmierci w obszar światła i zmartwychwstania. Cóż to jest? Dobro, prawda i piękno... Gdziekolwiek się one realizują - wszędzie tam dokonuje się przybliżenie do Paschy Jezusa. Jako człowiek zmierzam do paschalnego kresu. Muszę przejść przez bramę śmierci i zetknąć się z nowym życiem, które zagląda mi w oczy w ciągu całego życia doczesnego. Raz je gubię w nocy cierpienia i trudności, raz je - lepiej lub gorzej - odnajduję. Być człowiekiem paschalnym to zmniejszać dystans pomiędzy życiem doczesnym, a nowym. Więcej, dokonywać theosis czyli w dynamicznym procesie dawać coraz większą przestrzeń Bogu w samym sobie.
KS. SŁAWOMIR
Uważam Święta Wielkanocne za najpiękniejsze ze Świąt. Zawsze z wielką radością na nie czekam. Świętowanie zaczynam już właściwie w Wielkim Poście, który to czas przygotowuje nas na Zmartwychwstanie Pańskie. Gdyby zabrakło tego czasu przygotowania, Święta Wielkanocne przeszłyby chyba bez większego echa. Kocham całe Triduum Paschalne, przebogate w swej treści i wymowie. Gdy przychodzi czas Świąt Wielkanocnych to prawie zawsze Pan Bóg wprowadza mnie pięknie w przeżywanie tego misterium. Jak wiadomo, czas Wielkiego Postu to czas bardzo intensywnej pracy i zmęczenia chyba dla każdego, również dla księży, ale to nie przeszkadza mi w tym, by cieszyć się ze Zmartwychwstania Pana Jezusa, który zapowiada, że i ja kiedyś zmartwychwstanę. I mogę powiedzieć, że zawsze Pan Bóg mnie przemienia na te Święta, staję się jakby nowym człowiekiem, już z utęsknieniem czekam na tę najbliższą przemianę. Wszystkim Czytelnikom Siewcy życzę błogosławionych Świąt i łaski przemiany oraz wzrostu w miłości.
KS. MAREK
Święta Zmartwychwstania Pańskiego są dla mnie wielkim przeżyciem, któremu towarzyszy uczucie wdzięczności za to, że Chrystus nas odkupił i pragnie zbawienia dla każdego z nas bez wyjątku, ale i wielkiej radości, że Jezus żyje. Tyle musiał wycierpieć, umrzeć, ale ZMARTWYCHWSTAŁ, abyśmy my mieli życie, życie przez Chrystusa z Chrystusem i w Chrystusie. Jest to wielki dowód miłości Chrystusa do każdego człowieka. Zawsze, kiedy w mojej wiosce, dla podkreślenia wielkiej radości ze Zmartwychwstania Chrystusa, słychać było wybuchy petard, wycie syreny i bicie dzwonów, było to dla mnie naprawdę wielkim przeżycie. Niech Zmartwychwstały Chrystus błogosławi, obdarza potrzebnymi łaskami, a przede wszystkim wlewa w nasze serca swoją miłość, którą będziemy się dzielić z naszymi najbliższymi, z tymi, których tak bardzo kochamy, z drugim człowiekiem.
KS. ANDRZEJ
Pamiętam mój rodzinny kościółek w Proślicach - drewniany. Kościoły drewniane są uboższe w wystroju, ale za to pachną i to o każdej porze roku inaczej. W zimie pachną jak chryzantema pogrzebem, chłodem, a na wiosnę fiołkami, żonkilami i baziami; latem najczęściej żywicą, którą słońce wyciska z drewnianych belek, a jesienią zbożem i owocami. Z tych wszystkich zapachów dla mnie najpiękniejszy był wiosenny, wielkanocny, mówiący o budzącym się ze snu nowym życiu. Trudno by mi było powiedzieć, czy wierzyłem od dziecka w Zmartwychwstanie Chrystusa, tak jak wierzę w nie dzisiaj, mogę raczej się przyznać, że ja po prostu je czułem, że ja je „wąchałem”. Nie tylko w kościele pachniało Zmartwychwstaniem, ale wszędzie gdziekolwiek człowiek się ruszył; nawet na cmentarzu, obok którego, śpiesząc w poranek na rezurekcję, musieliśmy przechodzić. Jeszcze unosiła się nad nim mgiełka, która przysłaniała krzyże jak wielką tajemnicę, ale czuło się w powietrzu, że coś się wydarzy, że światłość rozproszy te ciemności, te mgły i ogarnie groby swoim ciepłem i blaskiem. Ja po prostu do dziś bardziej czuję Boga niż Go rozumiem... i niech tak zostanie. Nie muszę wszystkiego wiedzieć, ale muszę mieć pewność, to znaczy muszę mieć w sobie takie silne przeczucie, przekonanie, że On jest blisko mnie, że idzie ze mną i nigdy nie zostawi mnie samego. To mi wystarczy: nie muszę Go teraz widzieć, wystarczy, że pozwala mi siebie odczuć, że JEST. I ta wiara i przekonanie, które z każdymi Świętami Wielkanocnymi się we mnie utwierdzają, wzmacniają, są na te święta czymś najważniejszym i najpiękniejszym. Dlatego bardziej je lubię niż święta Bożego Narodzenia, bo je bardziej przeżywam, może dlatego, że nie mam własnych dzieci, które cieszą się więcej choinką i prezentami choć, jak pamiętam, od zawsze tak było, nawet, gdy sam byłem dzieckiem, na Święta Wielkanocne z większą niecierpliwością czekałem i z większą radością je przeżywałem. Alleluja! I tak niech już do końca mego życia pozostanie.
POWRÓT do spisu artykułów "Siewcy"
|