Pielgrzymka dzieci pierwszokomunijnych na Jasną Górę
fot. archiwum parafii
 |
|
„Jest zakątek na tej ziemi, gdzie powracać każdy chce
gdzie króluje Jej oblicze, na Nim cięte rysy dwie...’’.
|
Słowa tej pieśni przybliżają nam postać Czarnej Madonny, Królowej Polski i Matki Kościoła, która przez sześć wieków na „świętej górze Boga” jest obecna poprzez swój łaskami słynący Wizerunek. Liczne rzesze pielgrzymów przybywają tam wciąż od nowa. Miałam okazje niejednokrotnie uczestniczyć w spotkaniach z Jasnogórską Madonną, jako dziecko jeździłam razem z mamą, później pielgrzymowałam już pieszo razem z drużyną harcerską. Tym razem charakter mojej pielgrzymki był nieco odmienny. Wybrałam się na nią razem z córką, która w tym roku po raz pierwszy przystąpiła do Pierwszej Komunii. Pielgrzymka została zorganizowana dla dzieci pierwszokomunijnych i ich rodziców.
Wyjechaliśmy w dniu 14.05.2005r. o godz. 9:00 dwoma autokarami. Celem naszej pielgrzymki było zawierzenie Czarnej Madonnie naszych dzieci, w tych trudnych, „zagrożonych zwątpieniem”, czasach.
Na miejsce przyjechaliśmy około 10:30 i od razu skierowaliśmy nasze kroki do kaplicy Cudownego Obrazu, gdzie miała odbyć się Msza św. W tym dniu około 3 tyś. osób modliło się na Jasnej Górze w intencji podróżujących po drogach oraz zmarłych kierowców. O godz.11:00 rozpoczęła się Msza św., przewodniczył biskup polowy Wojska Polskiego Tadeusz Płoski. Obecni na Mszy byli m.in.: Krzysztof Hołowczyc kierowca rajdowy oraz Marek Dąbrowski i Jacek Czachor – motocykliści rajdowi. Staraliśmy się podejść z dziećmi jak najbliżej ołtarza, niektóre z nich pierwszy raz w życiu miały okazje być na Jasnej Górze. Tłumy przybyłych uniemożliwiały nam to jednak. Dzieci mimo tych trudności wytrwale, uczestniczyły we Mszy, pod bokiem Maryi przyjęły do serc Pana Jezusa zapominając o wszelkich niedogodnościach. Po jej zakończeniu udało im się podejść pod sam Obraz i ujrzeć, patrzące na wszystkich pełne macierzyńskiej miłości i siły oczy Jasnogórskiej Pani. Widziałam w oczach córki duże wzruszenie, gdy wychodziliśmy z kaplicy.
Po Mszy udaliśmy się na wyznaczone wcześniej miejsce spotkania. Podczas zbiórki mieliśmy możność przyglądać się poświęceniu przez biskupa Tadeusz Płoskiego samochodu polowego, którym miał w późniejszym czasie objechać wzgórze Jasnej Góry i poświęcić pojazdy przybyłych pielgrzymów. Przy okazji niektóre z dzieci zostały sfotografowane obok najlepszego polskiego kierowcy rajdowego pana Krzysztofa Hołowczyca.
Kolejnym punktem programu pielgrzymki było wejście na wierzę. Nie wszyscy dorośli zdecydowali się na tą przyjemność, jednak dzieci nie trzeba było długo namawiać. Z dreszczykiem emocji wchodziły gęsiego na samą górę, Wykazując sporo odwagi. Z zapartym tchem podziwiały widoki miasta z góry. Widać było, że to miejsce przypadło im do gustów i chętnie spędziły by tam więcej czasu niż było im dane, ale na polecenie księdza Proboszcza posłusznie schodziły na dół. Stamtąd poszliśmy zwiedzić skarbiec. Potem Ksiądz Proboszcz ogłosił godzinną przerwę. Rozeszliśmy się w różnych kierunkach, by ponownie się spotkać po upływie wyznaczonego czasu. Na twarzach powracających dzieci malowało się wyraźne zadowolenie, miało to chyba związek z możliwością zrealizowania swoich pragnień w postaci zakupienia pamiątkowych drobiazgów.
Kiedy wszyscy pielgrzymi byli już w komplecie ruszyliśmy z powrotem na teren klasztoru, a konkretnie ku górnej kondygnacji wejściowej części kaplicy Matki Bożej, tzw. „przybudówki”. Tam, od dnia 8 września 2001r. znalazło swoją lokalizację osiemnaście dużych obrazów nazwanych „Golgotą Jasnogórską”, które to mieliśmy zamiar obejrzeć. Namalowane przez wybitnego polskiego malarza Jerzego Dudę Gracza stanowią dar, który artysta ofiarował dla jasnogórskiego sanktuarium. Ze względu na ich specyfikę tylko dorośli udali się na zwiedzanie. Już od progu uderzyły nas w niecodzienny sposób przedstawione postacie, nieco zdeformowane, brzydkie, gorszące, które przenoszą tajemnice śmierci Chrystusa, zmartwychwstania i odkupienia w rzeczywistość współczesną. Artysta wprowadził w przestrzeń wypełnioną bohaterami Ewangelii osoby współczesne, żyjące dziś, zarówno powszechne postacie, jak i ludzi reprezentujących różne stany, profesje, charaktery. Całość robiła wrażenie jakby zdarzenie męki Pańskiej odbywało się tam i teraz. Jakbyśmy my, pielgrzymi również uczestniczyli w nim. Po zwiedzeniu tej pięknej, robiącej niesamowite wrażenie wystawy, już razem z dziećmi, skierowaliśmy się na wały. Piękna pogoda umożliwiała nam przejście wzdłuż nich bez pośpiechu. Teraz dzieci miały okazję być uczestnikami drogi krzyżowej. Z zainteresowaniem przyglądały się wszystkim stacjom. Zostały sfotografowane na znajdujących się tam armatach, obok pomnika Jana Pawła II odmówiliśmy różaniec.
W drodze powrotnej kurs naszych autokarów to Dolina Miłosierdzia. W miejscu tym, jak dowiedzieliśmy się od ks. Pallotyna, oprowadzającego nas, odbywała spowiedź błogosławiona siostra Faustyna. Był to już ostatni etap naszej pielgrzymki. Wracaliśmy z radością w sercach i dużą porcją wrażeń. Dzieci, już nieco zmęczone, siedziały na swoich miejscach przyglądając się widokom za szyb autokaru. Wydawało się, że już nic nie jest w stanie ich ożywić. Jednak, kiedy ks. Proboszcz wziął do rąk mikrofon i zademonstrował repertuar pieśni, dotąd im nie znany, wpadły w prawdziwy zachwyt. Wtórowały Mu niestrudzenie, nie mając zamiaru kończyć. Niesamowita atmosfera udzieliła się wszystkim obecnym w autobusie. Wesołe słowa piosenek, które zaprezentował Proboszcz, brzmiały nam w uszach do końca podróży.
autor: Mama
POWRÓT do spisu artykułów "Siewcy"
|