Wierzę w ŚWIĘTYCH OBCOWANIE...
|
„A nadzieja znów wstąpi w nas
nieobecnych pojawią się cienie
uwierzymy kolejny raz
w jeszcze jedno Boże Narodzenie.
I choć przygasł świąteczny gwar
bo zabrakło znów czyjegoś głosu
przyjdź tu do nas i z nami trwaj
wbrew tak zwanej ironii losu.
Daj nam wiarę, że to ma sens
że nie trzeba żałować przyjaciół
że gdziekolwiek są dobrze im jest
i są z nami, choć w innej postaci
I przekonaj, że tak ma być
że po głosach tych wciąż drży powietrze
że odeszli po to by żyć
i tym razem będą żyć wiecznie...
|
|
 |
Pocieszając kiedyś... kogoś... po stracie bliskiej osoby powiedziałem:
-Nie ma ludzi nie zastąpionych.
W odpowiedzi usłyszałem:
-Ale już nigdy nie będzie takich samych...
Już nigdy nie będzie takiego samego papieża. Jan Paweł II dla każdego z nas – myślę – ma osobistą, wyjątkową wartość prze to, że on sam potrafił zbliżyć się do człowieka, pochylić nad każdą osobą. Dlatego ta pustka w serce po jego odejściu tak bardzo boli... ale on nawet gdy umierał myślał o nas, żebyśmy się nie lękali, nie bali, odsłaniając przed nami ostatnią kotarę przez którą człowiek musi przejść i ukazując to co kryję się za śmiercią. „Jestem radosny i wy bądźcie radośni”, bo poza ta zasłoną śmierci nie ma śmierci – jest życie. „Otwórzcie drzwi Chrystusowi”. W godzinę śmierci papieża modląc się w kościele, poczułem nagle, że jest papież jakoś nadzwyczaj blisko obecny, jakby wyszedł z po za murów Watykanu i stanął tuż obok mnie. Potem dowiedziałem się, że była to godzina śmierci papieża. To było jakieś metafizyczne, ponadnaturalne doświadczenie – wierzę w ŚWIĘTYCH OBCOWANIE.
ks. Andrzej Walczak
[art. wstępny do numeru ]
POWRÓT do spisu artykułów "Siewcy"
|
|
|
|